Fotorelacja cz. 1 (kliknij)
Za nami XXV edycja wydarzenia, organizowanego od roku 2001 w wigilię Narodowego Święta Niepodległości – 10 listopada. Przez ćwierć wieku Festiwal stał się wieliszewską specjalnością i oryginalnym wkładem w świętowanie niepodległości – efektowną, radosną i wielowymiarową prezentacją ludowej kultury i dziedzictwa, które ukształtowały polską świadomość narodową. O czym z dumą zaświadczali, otwierając jubileuszową edycję Festiwalu, jego gospodarz – Wójt Gminy Wieliszew Paweł Kownacki oraz przedstawiciel partnera wydarzenia – członek zarządu powiatu legionowskiego Marcin Fabisiak.
Napływ ludności pochodzenia mazowieckiego na ziemie państwa Zakonu Krzyżackiego oraz Wielkiego Księstwa Litewskiego trwał w kolejnych falach od XIII do XVIII w. Szczególnie intensywny w wiekach XVI-XVIII objął osadników z przeludnionego Mazowsza i Podlasia – przedstawicieli mazowieckiej szlachty zagrodowej, rzemieślników, drobnego mieszczaństwa, duchowieństwa, ludności dworskiej i żołnierzy. Tam żywioł polski stykał się i przenikał z litewskim i białoruskim. Śladem tego procesu jest pokrewieństwo wielu cech dialektu północnokresowego z dialektem mazowieckim – najbardziej ekspansywnym z pięciu dialektów języka polskiego, obejmującym gwary historycznego Mazowsza i Podlasia, Prus (Mazurzy Pruscy) oraz Suwalszczyzny. Innymi przejawami pokrewieństw niematerialnego dziedzictwa kulturowego Mazowsza i Podlasia oraz Wileńszczyzny, są tradycje wyrobu ozdób ze słomy (w tym pająków), tradycje tkackie (radziuszki – tkanina przetykana zwana wileńską) czy kulinaria (kartacze/cepeliny, kołduny, sękacz, chłodnik litewski, kiszki i babki ziemniaczane, racuszki z twarogu). Część z nich zobaczyliśmy usłyszeliśmy, wykonaliśmy, spróbowaliśmy i zatańczyliśmy w ramach XXV edycji Festiwalu.
SMAKI TRADYCJI
O godz. 15 w namiocie przed halą sportową wystartował II Festiwal Smaki Tradycji, w ramach którego można było spróbować regionalnych specjałów z Mazowsza, Podlasia i Wileńszczyzny, przygotowanych przez Koło Gospodyń Wiejskich „Kałuszyńskie Smaki”. Mimo setek spragnionych tradycyjnych smaków – podlaskich kartaczy (wileńskich cepelinów), różnych odmian pierogów, sójek mazowieckich, bab ziemniaczanych, sikorskiego chleba ze smalcem i bigosu kałuszyńskiego – nie zabrakło dla nikogo. Od godz. 16 stoisko kulinarne opanowali młodzi kucharze, którzy na warsztatach poświęconych „smakom Wileńszczyzny” mogli przygotować wileńskie „serniczki” czyli racuszki z twarogiem – znane i popularne również „u nas”. Starsi tymczasem wałkowali i nadziewali autorską wersję „jesiennych” pierożków z serem i pieczoną dynią.
LOKALNI WYJADACZE
Zmagania z kuchnią kresową obserwował ze stoiska z wileńskimi piernikami, chlebem z czosnkiem oraz przysmakami z Litwy (wędlinami, słoniną, kwasem chlebowym i słodyczami) Alwidas Gryszkiewicz. Należy (wraz z żoną) do czwartego pokolenia wypiekających tradycyjne piernikowe serca, znane po litewsku „mieduolisa”. Po drugiej stronie namiotu, w ramach II Targu Produktów Lokalnych można było zaopatrzyć się najwyżej jakości, ekologiczne wyroby od miejscowych producentów: wypieki z Piekarni Tradycyjnej „Sikorzanka” z Chotomowa (Gmina Jabłonna, ale założonej w Sikorach w Gminie Wieliszew), sery zagrodowe z „Białej Tynki” z Gąsiorowa (Gmina Serock), wyroby pszczelarskie od Stowarzyszenia „Nasze Pszczoły” (z pasiek z gmin powiatu legionowskiego), gorąca czekoladę i wyborny grzaniec 0% oraz aromatyczne herbaty i kawy z wieliszewskiej palarni „Pakamera” (Gmina Wieliszew). Świadomych jakości i lokalności klientów nie brakowało – mierząca 15x6 m hala namiotowa pękała w szwach.
LUDOWO I EKOLOGICZNIE
Od godz. 16 ruszyły warsztaty rękodzieła (nie tylko) ludowego, na które zaprosiliśmy chętnych niezależnie od wieku. Sztafetę pokoleń widać było szczególnie przy krosnach Małgorzaty Kiełkuckiej (Slavic Wraps) – pracę nad radziuszką (dekoracyjną tkaniną przetykaną określaną mianem „wileńskiej”, popularną również na Podlasiu), rozpoczęły seniorki, a zakończyły dzieci z najmłodszej grupy „Promyków” – tuż po swoim występie na parkiecie. Efekt już wkrótce będzie można podziwiać w GCK w Łajskach! Intensywnie – jak podsumowała Anna Olesiuk-Sawicka (Rukodielnik) – było także na kolejnym z podlaskich stanowisk, gdzie wykonywano tradycyjne ludowe ozdoby ze słomy. Niejedno świąteczne drzewko w okolicy zostanie w tym roku przyozdobione słomianą laleczką a sufity efektownymi pawukami (podlaskim pająkami) wykonanymi podczas warsztatów. Towarzyszyć będą im z pewnością ozdoby (nie tylko choinkowe), które można było wykonać na warsztatach prowadzonych przez nasze Koła Gospodyń Wiejskich. Duch ekologii, recyklingu i idei „zero waste” towarzyszył ludowej plastyce obrzędowej od zarania dziejów, czego dowiodły „Etatowe Kury Domowe” z Wieliszewa (z którymi z farbowanych piórek, szyszek i innych darów lasu przygotowywaliśmy Kury i Ptaszki Wszelakie) oraz „Sikorki” z Sikor (przygotowując z wikliny i drewna Sikorskie Gwiazdy Bożonarodzeniowe, inspirowane tradycyjnymi dekoracjami z XVIII i XIX w. wieszanymi pod sufitem wiejskich chałup).
GOŚCIE Z WILEŃSZCZYZNY
Warsztatom w holu hali sportowej towarzyszyły gościnne stoiska polonijnych rękodzielników, którzy przyjechali do nas wraz z „Perłą” prosto z Wileńszczyzny. Na ich stoiskach można było nie tylko nabyć wyjątkowe produkty, ale zobaczyć na własne oczy, jak takie cuda wykonać. Siostry panie Lolita i Ruta przywiozły ze sobą zapas wełnianych skarpet oraz barwnych krajek w geometryczne wzory (popularnych również na Podlasiu) – zaplatanych zgodnie z lokalną specyfiką ręcznie. Pani Ola Kunicka z Krawczun pod Wilnem – mistrzyni sztuki ludowej, palmiarka od 47 lat, prezentowała słynne wileńskie palmy, które spod jej rąk trafiły m.in. do Jana Pawła II. Można było również nabyć oryginalne rękodzieło pani Ireny Krupowicz – wyplatane z korzeni sosnowych (!) kosze z Szyłan nad Wilią.
PERŁA I PROMYKI
Część artystyczną mogliśmy obserwować nie tylko z mieszczącej pół tysiąca miejsc widowni, przygotowanej w hali sportowej przy Modlińskiej 65, ale również w relacji na żywo transmitowanej w serwisie youtube (2 tys. wyświetleń!). A było co podziwiać i oklaskiwać – na 135-minutowy (!) program, złożyło się aż 19 układów tanecznych oraz 4 piosenki. Goście z Niemenczyna (pod kierownictwem Germana Komarowskiego), których oklaskiwaliśmy już w Wieliszewie przed 7 laty, zaprezentowali trzy tematyczne bloki: wileńsko-litewski (polki wileńska, staromiejska, weselna), litewsko-bałtycki (hipnotyzujące widowisko taneczne – misterium „U źródeł”, które publiczność oklaskiwała długo po zakończeniu) oraz ukraiński (energetyczne i niezwykle efektowne Hopak, Połzunec i wołyńska Polka Kawalerka). Na parkiecie zobaczyliśmy wszystkie grupy wiekowe gospodarzy – „Promyków”: poczatkującą (prowadzoną przez Jagodę Rydelek od raptem 2 miesięcy!) w Polce Kozierajce, Promyczki (prowadzenie Dominika Bisialska) w Koszykowych Swarach, dziecięcą (prowadzoną przez Kamila Rzącę) w krakowiaku, tańcach i zabawach kaszubskich; młodzieżową (prowadzenie Kamila Rząca) w tańcach Beskidu Śląskiego oraz Tańcach i zabawach Górnego Śląska, reprezentacyjną (prowadzoną przez Dariusza Skrzydlewskiego i Dominikę Bisialską) w tańcach łowickich, lubelskich i Górali Spiskich; i dorosłą (prowadzenie Dariusz Skrzydlewski) w tańcach rzeszowskich oraz Górali Żywieckich (do nowej symfonicznej muzyki). Wszyscy wymienieni – wraz z gośćmi z Litwy – ponad 230 (!) tancerzy na parkiecie, zatańczyli we wspólnym finale do chwytającej za serce kompozycji z łemkowskiego pogranicza pt. „Ne budu tu, pidu dali” – czyli popularnej „Karczmareczki”.
Zamknięcie Festiwalu było okazją do oficjalnych podziękowań dla kadry obu zespołów oraz pożegnania Mateusza Sierawskiego – zasłużonego członka „Promyków”, który spędził w szeregach Zespołu niemal 19 lat!
Długi, pełen artystycznych, edukacyjnych i kulinarnych wrażeń wieczór, zakończyła V Potańcówka Niepodległościowa „Weselmy się!”. W rolę wodzireja wcielił się German Komarowski, ucząc kroków kresowej, wileńskiej polki, którą w korowodzie wykonała publiczność i tancerze obu zespołów.
ORGANIZATORZY I PARTNERZY
Po raz drugi wydarzenie, któremu partnerowały Samorząd Województwa Mazowieckiego i marka Mazowsze serce Polski, współfinansowane było przez Unię Europejską w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Organizatorem wydarzenia była Gmina Wieliszew / Ośrodek Kultury w Wieliszewie, a współorganizatorem Stowarzyszenie Wspierania Folkloru „Mazowsze Leśne”. Festiwal wsparł również w roli partnera Powiat Legionowski, a współpracą festiwal ubogacili: Koło Gospodyń Wiejskich „Kałuszyńskie Smaki” w Kałuszynie, Koło Gospodyń Wiejskich w Sikorach „Sikorki” , Koło Gospodyń Wiejskich w Wieliszewie „Etatowe Kury Domowe” oraz niezastąpiona Ochotnicza Straż Pożarna z Kałuszyna.
NASZE STROJE
Obok „Promyków” i rękodzielników z Wieliszewa, Podlasia i Wileńszczyzny, w holu hali sportowej witała nas tego wieczoru wystawa przygotowana przez Stowarzyszenie Wspierania Folkloru „Mazowsze Leśne”. Dla wielu gości była to pierwsza okazja, by na własne oczy zobaczyć stroje, w jakich w XIX w. „noszono się” w naszej części Mazowsza. Prezentowane na tablicach – opisane przez samego Oskara Kolberga, uwiecznione przez Wojciecha Gersona – oraz na manekinach stroje męski i damski „od Radzymina i Serocka”, znajdują się od niedawna w przepastnej garderobie „Promyków”. Ich zakup oraz dziesiątek innych strojów ludowych i ich poszczególnych elementów dla wszystkich grup wiekowych ZTL „Promyki”, dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Narodowego Centrum Kultury: EtnoPolska kolejno w edycjach 2023 i 2025.
Napływ ludności pochodzenia mazowieckiego na ziemie państwa Zakonu Krzyżackiego oraz Wielkiego Księstwa Litewskiego trwał w kolejnych falach od XIII do XVIII w. Szczególnie intensywny w wiekach XVI-XVIII objął osadników z przeludnionego Mazowsza i Podlasia – przedstawicieli mazowieckiej szlachty zagrodowej, rzemieślników, drobnego mieszczaństwa, duchowieństwa, ludności dworskiej i żołnierzy. Tam żywioł polski stykał się i przenikał z litewskim i białoruskim. Śladem tego procesu jest pokrewieństwo wielu cech dialektu północnokresowego z dialektem mazowieckim – najbardziej ekspansywnym z pięciu dialektów języka polskiego, obejmującym gwary historycznego Mazowsza i Podlasia, Prus (Mazurzy Pruscy) oraz Suwalszczyzny. Innymi przejawami pokrewieństw niematerialnego dziedzictwa kulturowego Mazowsza i Podlasia oraz Wileńszczyzny, są tradycje wyrobu ozdób ze słomy (w tym pająków), tradycje tkackie (radziuszki – tkanina przetykana zwana wileńską) czy kulinaria (kartacze/cepeliny, kołduny, sękacz, chłodnik litewski, kiszki i babki ziemniaczane, racuszki z twarogu). Część z nich zobaczyliśmy usłyszeliśmy, wykonaliśmy, spróbowaliśmy i zatańczyliśmy w ramach XXV edycji Festiwalu.
SMAKI TRADYCJI
O godz. 15 w namiocie przed halą sportową wystartował II Festiwal Smaki Tradycji, w ramach którego można było spróbować regionalnych specjałów z Mazowsza, Podlasia i Wileńszczyzny, przygotowanych przez Koło Gospodyń Wiejskich „Kałuszyńskie Smaki”. Mimo setek spragnionych tradycyjnych smaków – podlaskich kartaczy (wileńskich cepelinów), różnych odmian pierogów, sójek mazowieckich, bab ziemniaczanych, sikorskiego chleba ze smalcem i bigosu kałuszyńskiego – nie zabrakło dla nikogo. Od godz. 16 stoisko kulinarne opanowali młodzi kucharze, którzy na warsztatach poświęconych „smakom Wileńszczyzny” mogli przygotować wileńskie „serniczki” czyli racuszki z twarogiem – znane i popularne również „u nas”. Starsi tymczasem wałkowali i nadziewali autorską wersję „jesiennych” pierożków z serem i pieczoną dynią.
LOKALNI WYJADACZE
Zmagania z kuchnią kresową obserwował ze stoiska z wileńskimi piernikami, chlebem z czosnkiem oraz przysmakami z Litwy (wędlinami, słoniną, kwasem chlebowym i słodyczami) Alwidas Gryszkiewicz. Należy (wraz z żoną) do czwartego pokolenia wypiekających tradycyjne piernikowe serca, znane po litewsku „mieduolisa”. Po drugiej stronie namiotu, w ramach II Targu Produktów Lokalnych można było zaopatrzyć się najwyżej jakości, ekologiczne wyroby od miejscowych producentów: wypieki z Piekarni Tradycyjnej „Sikorzanka” z Chotomowa (Gmina Jabłonna, ale założonej w Sikorach w Gminie Wieliszew), sery zagrodowe z „Białej Tynki” z Gąsiorowa (Gmina Serock), wyroby pszczelarskie od Stowarzyszenia „Nasze Pszczoły” (z pasiek z gmin powiatu legionowskiego), gorąca czekoladę i wyborny grzaniec 0% oraz aromatyczne herbaty i kawy z wieliszewskiej palarni „Pakamera” (Gmina Wieliszew). Świadomych jakości i lokalności klientów nie brakowało – mierząca 15x6 m hala namiotowa pękała w szwach.
LUDOWO I EKOLOGICZNIE
Od godz. 16 ruszyły warsztaty rękodzieła (nie tylko) ludowego, na które zaprosiliśmy chętnych niezależnie od wieku. Sztafetę pokoleń widać było szczególnie przy krosnach Małgorzaty Kiełkuckiej (Slavic Wraps) – pracę nad radziuszką (dekoracyjną tkaniną przetykaną określaną mianem „wileńskiej”, popularną również na Podlasiu), rozpoczęły seniorki, a zakończyły dzieci z najmłodszej grupy „Promyków” – tuż po swoim występie na parkiecie. Efekt już wkrótce będzie można podziwiać w GCK w Łajskach! Intensywnie – jak podsumowała Anna Olesiuk-Sawicka (Rukodielnik) – było także na kolejnym z podlaskich stanowisk, gdzie wykonywano tradycyjne ludowe ozdoby ze słomy. Niejedno świąteczne drzewko w okolicy zostanie w tym roku przyozdobione słomianą laleczką a sufity efektownymi pawukami (podlaskim pająkami) wykonanymi podczas warsztatów. Towarzyszyć będą im z pewnością ozdoby (nie tylko choinkowe), które można było wykonać na warsztatach prowadzonych przez nasze Koła Gospodyń Wiejskich. Duch ekologii, recyklingu i idei „zero waste” towarzyszył ludowej plastyce obrzędowej od zarania dziejów, czego dowiodły „Etatowe Kury Domowe” z Wieliszewa (z którymi z farbowanych piórek, szyszek i innych darów lasu przygotowywaliśmy Kury i Ptaszki Wszelakie) oraz „Sikorki” z Sikor (przygotowując z wikliny i drewna Sikorskie Gwiazdy Bożonarodzeniowe, inspirowane tradycyjnymi dekoracjami z XVIII i XIX w. wieszanymi pod sufitem wiejskich chałup).
GOŚCIE Z WILEŃSZCZYZNY
Warsztatom w holu hali sportowej towarzyszyły gościnne stoiska polonijnych rękodzielników, którzy przyjechali do nas wraz z „Perłą” prosto z Wileńszczyzny. Na ich stoiskach można było nie tylko nabyć wyjątkowe produkty, ale zobaczyć na własne oczy, jak takie cuda wykonać. Siostry panie Lolita i Ruta przywiozły ze sobą zapas wełnianych skarpet oraz barwnych krajek w geometryczne wzory (popularnych również na Podlasiu) – zaplatanych zgodnie z lokalną specyfiką ręcznie. Pani Ola Kunicka z Krawczun pod Wilnem – mistrzyni sztuki ludowej, palmiarka od 47 lat, prezentowała słynne wileńskie palmy, które spod jej rąk trafiły m.in. do Jana Pawła II. Można było również nabyć oryginalne rękodzieło pani Ireny Krupowicz – wyplatane z korzeni sosnowych (!) kosze z Szyłan nad Wilią.
PERŁA I PROMYKI
Część artystyczną mogliśmy obserwować nie tylko z mieszczącej pół tysiąca miejsc widowni, przygotowanej w hali sportowej przy Modlińskiej 65, ale również w relacji na żywo transmitowanej w serwisie youtube (2 tys. wyświetleń!). A było co podziwiać i oklaskiwać – na 135-minutowy (!) program, złożyło się aż 19 układów tanecznych oraz 4 piosenki. Goście z Niemenczyna (pod kierownictwem Germana Komarowskiego), których oklaskiwaliśmy już w Wieliszewie przed 7 laty, zaprezentowali trzy tematyczne bloki: wileńsko-litewski (polki wileńska, staromiejska, weselna), litewsko-bałtycki (hipnotyzujące widowisko taneczne – misterium „U źródeł”, które publiczność oklaskiwała długo po zakończeniu) oraz ukraiński (energetyczne i niezwykle efektowne Hopak, Połzunec i wołyńska Polka Kawalerka). Na parkiecie zobaczyliśmy wszystkie grupy wiekowe gospodarzy – „Promyków”: poczatkującą (prowadzoną przez Jagodę Rydelek od raptem 2 miesięcy!) w Polce Kozierajce, Promyczki (prowadzenie Dominika Bisialska) w Koszykowych Swarach, dziecięcą (prowadzoną przez Kamila Rzącę) w krakowiaku, tańcach i zabawach kaszubskich; młodzieżową (prowadzenie Kamila Rząca) w tańcach Beskidu Śląskiego oraz Tańcach i zabawach Górnego Śląska, reprezentacyjną (prowadzoną przez Dariusza Skrzydlewskiego i Dominikę Bisialską) w tańcach łowickich, lubelskich i Górali Spiskich; i dorosłą (prowadzenie Dariusz Skrzydlewski) w tańcach rzeszowskich oraz Górali Żywieckich (do nowej symfonicznej muzyki). Wszyscy wymienieni – wraz z gośćmi z Litwy – ponad 230 (!) tancerzy na parkiecie, zatańczyli we wspólnym finale do chwytającej za serce kompozycji z łemkowskiego pogranicza pt. „Ne budu tu, pidu dali” – czyli popularnej „Karczmareczki”.
Zamknięcie Festiwalu było okazją do oficjalnych podziękowań dla kadry obu zespołów oraz pożegnania Mateusza Sierawskiego – zasłużonego członka „Promyków”, który spędził w szeregach Zespołu niemal 19 lat!
Długi, pełen artystycznych, edukacyjnych i kulinarnych wrażeń wieczór, zakończyła V Potańcówka Niepodległościowa „Weselmy się!”. W rolę wodzireja wcielił się German Komarowski, ucząc kroków kresowej, wileńskiej polki, którą w korowodzie wykonała publiczność i tancerze obu zespołów.
ORGANIZATORZY I PARTNERZY
Po raz drugi wydarzenie, któremu partnerowały Samorząd Województwa Mazowieckiego i marka Mazowsze serce Polski, współfinansowane było przez Unię Europejską w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Organizatorem wydarzenia była Gmina Wieliszew / Ośrodek Kultury w Wieliszewie, a współorganizatorem Stowarzyszenie Wspierania Folkloru „Mazowsze Leśne”. Festiwal wsparł również w roli partnera Powiat Legionowski, a współpracą festiwal ubogacili: Koło Gospodyń Wiejskich „Kałuszyńskie Smaki” w Kałuszynie, Koło Gospodyń Wiejskich w Sikorach „Sikorki” , Koło Gospodyń Wiejskich w Wieliszewie „Etatowe Kury Domowe” oraz niezastąpiona Ochotnicza Straż Pożarna z Kałuszyna.
NASZE STROJE
Obok „Promyków” i rękodzielników z Wieliszewa, Podlasia i Wileńszczyzny, w holu hali sportowej witała nas tego wieczoru wystawa przygotowana przez Stowarzyszenie Wspierania Folkloru „Mazowsze Leśne”. Dla wielu gości była to pierwsza okazja, by na własne oczy zobaczyć stroje, w jakich w XIX w. „noszono się” w naszej części Mazowsza. Prezentowane na tablicach – opisane przez samego Oskara Kolberga, uwiecznione przez Wojciecha Gersona – oraz na manekinach stroje męski i damski „od Radzymina i Serocka”, znajdują się od niedawna w przepastnej garderobie „Promyków”. Ich zakup oraz dziesiątek innych strojów ludowych i ich poszczególnych elementów dla wszystkich grup wiekowych ZTL „Promyki”, dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Narodowego Centrum Kultury: EtnoPolska kolejno w edycjach 2023 i 2025.
Zakup strojów ludowych i ich poszczególnych elementów dla wszystkich grup wiekowych dla ZTL "Promyki" dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Narodowego Centrum Kultury: EtnoPolska. Edycja 2025
